czwartek, 19 maja 2011

Upssss

No i spacery się skończyły. Rowerek też. I gimnastyka.
Noga w gipsie a dla większej atrakcji przez dwa tygodnie zastrzyki w brzuch.
Nie będę pisać tego co mi się na usta ciśnie. Heh.
Mam też bardzo ograniczone mozliwości ruchowe. na nodze nie wolno mi stawać. Obawiam się że będą problemy z szyciem czy scrapkowaniem bo jednak przy stole nie bardzo mam miejsce na nogę w takim ubranku no ale cóż. jakoś muszę dać sobie radę. Najbardziej mi żal tego że ruch spadnie do zera właściwie:(
Dla wyjaśnienia mam pękniętą torebkę stawowa czy coś takiego.

17 komentarzy:

carrantuohill pisze...

to i tak nieźle, że chodziłaś mi jak pękła to palcem nie mogłam ziemi dotknąć taki był ból

ojj trzymaj się trzymaj

carrantuohill pisze...

p.s. stworzyłam bloga teraz tylko trzeba dziewczyny zaprosić które są chętne
musimy mieć maila od NICH ;-)

AM2308 pisze...

o kurczę... :( Przepraszam, że tylko tyle, ale nie wiem co innego napisać. Wypoczywaj, nie przemęczaj się a będzie dobrze. Trzymam kciuki :)

1kotka pisze...

No, to rzeczywiście niezłe upsss.... Trzymaj się i nie poddawaj. A co do robótkowni - trochę odpoczynku też jest potrzebne. Jak wpadniesz na fajny pomysł - to go zapisz... co się odwlecze to nie uciecze. Trzymaj się, będzie dobrze :)

Pandora pisze...

ojej, bardzo Ci współczuję :(

witaaminkaa pisze...

Kochana dzięki tobie się zmobilizowałam i od wczoraj jestem na diecie. Oczywiście dzisiaj zaliczyłam wpadkę.

Niech noga się goi, póki co dietkę możesz kontynuować.

Pozdrawiam cieplusio i ściskam

Anula pisze...

oj biedactwo :(, wracaj do zdrówka

karka00 pisze...

o nie szok, nie będę mówić ze teraz takie ciepło.. ale już po tytule mi się coś nie spodobało. Trzymaj się!

Fux pisze...

Życzę szybkiego powrotu do zdrowia, niech noga(a w zasadzie torebka stawowa:P) prosto się zrasta!

P.S. nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło- banał- ale może za jakiś czas znajdziesz odpowiedź na to, dlaczego to Cię spotkało, mi to czasem pomaga w momentach deprechy :)

Pozdrawiam cieplutko! :)))

Boei pisze...

Asiu, nie przejmuj się;) Czasem warto trochę odpocząć, wyciszyć się i nie myśleć o problemach. Ja bym czytała książki i nadrabiała zaległości filmowe;)
Życzę zdrówka i optymizmu, mimo wszystko. Ściskam!

darias pisze...

Trzymaj się ciepło i pisz do nas :) Dietkę możesz trzymać dalej, a na ćwiczenia jeszcze przyjdzie czas. Zdrówka :)

tootsie pisze...

oj biedulko..
oby jak najszybciej się wszystko zagoiło )
pozdrawiam!

Ludkasz pisze...

Dużo zdrówka Ci życzę:)Najważniejsze to żebyś teraz wyzdrowiała, trzymaj dietke ile sie da i głowa do góry:)Pozdrawiam bardzo ciepło:)

artdeco pisze...

wspolczuje i szybkiego powrotu do zdrowia zycze :)

cassia.wu pisze...

3 maj się Yoasia!!!!

Barbarella pisze...

yoasiu, wiem co to zrzucanie kg i pilnowanie się, moze nie mam duzo do zrzucenia, ale odkąd pamietam to sie zmagam z jakas dieta :/

Teraz jest cieplo i latwiej sie ruszac na swiezym powietrzu, wiec moze cos sie ruszy ;)

A moze spojrzysz na to? Ja sie przymierzam:

http://szczuplejsza.pl/diety-na-cae-ycie/dieta-5-przemian/213-naprawd-cudowna-dieta-odywianie-wedug-piciu-przemian.html

vairatka pisze...

Ojojoj, mam nadzieję, ze szybko wrócisz do formy, czego z całego serca życzę... Fajnie byłoby się spotkać z Tobą w Warszawie :) Trzymam kciuki!!!!! Nie poddawaj się, nie załamuj, wykorzystaj ten czas przymusowego siedzenia na odpoczynek, zaległe książki, wykuruj się porządnie i nie myśl teraz o odchudzaniu, przyjdzie na to czas potem :) A z tą różnicą między rowerem normalnym a stacjonarnym to faktycznie masz rację, nie pomyślałam o tym ;) Pozdrawiam gorąco :***