Też sobie ogłoszę Candy. Z jakiej okazji? 9tego listopada mija 2 lata mojego blogowania. Na razie w ślepo czyli to co jest do zdobycia jest tajemnica. (aparat siadł i klops) Ale do zdobycia między innymi:
1. coś frywolitkowego
2. kwiatki-broszki szt3 każda innego koloru
3. po trochu różnych wełenek
4. kilka kawałków jakiś materiałów
5. coś małego uszytego
6. trochę guzików
7. trochę koralików
8. i jeszcze kilka różności.
Zdjęcie postaram się zrobić do poniedziałku to dodam.
Zasady? jak zawsze. wpisać się w tym poście i jeśli posiada się bloga dać na nim znać.
termin? Myślę że do 15 listopada. To będzie takie szybkie Candy.
Jest szansa na to że jeszcze coś po dokładam do tego co już jest.
A ja teraz myślę nad drobiazgami do kalendarza adwentowego dla Basi. chciałabym by w tym roku go miała. Pewnie pomyślę nad kolczykami które uwielbia. I może jeszcze jakiś stworek jak ten prosiaczek niżej bo takie rózne tez kocha. Dobrze że ona cieszy sie takimi drobiazgami. Tylko nie wiem czy starczy mi weny na 24 drobiazgi:)
Teraz tak sobie uzmysłowiłam że moja basia ma dwie manie iście kobiece. Uwielbia kolczyki i wisiorki wszelkiego rodzajiu oraz torebki..... ja w życiu nie miałam tyle torebek co ona a jej ciagle mało^^
czwartek, 5 listopada 2009
Nic nie poradzę.Znów kartki.
środa, 4 listopada 2009
Zimno
jest zimno a dziś rano spadł w kaliszu pierwszy śnieg. No tak przyznaję że padający śnieg zawsze jakoś mnie wzrusza itp ale niestety wole jak pada w święta. Stwierdzam że z roku na rok coraz mniej lubię zimę. Jestem ciepłolubna i tyle. Ubieram się a jak wyjdę z domu i tak gdzieś zawsze mi ten mrozik się wciśnie. Grozi mi że zaczne wychodzic z domu tylko w sytuacjach przymusowych.
Dziś jak co rano wyszłam z Basią z domu. Ona do szkoły a ja z pieskiem w ramach porannego spaceru odprowadzic ją. mamy taką fajna drogę nad rzeka. Udeptana ziemia na tyłach domów. Z dala od ulicy akurat po drodze do szkoły.No i spacer spacerem. Pies był zadowolony. A ja.....dużo mniej.
Ja chce słońca i ciepła!!! :))))
Dobra kończe i zabieram się za kartki które potem trzeba jakos obcykać żeby nadawały się do pokazania.
No i jeszcze musze, no musze to powiedzieć :
BARBARELLO DZIEKUJĘ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :***********
Dziekuje za linka do Mirabel.
Dziś jak co rano wyszłam z Basią z domu. Ona do szkoły a ja z pieskiem w ramach porannego spaceru odprowadzic ją. mamy taką fajna drogę nad rzeka. Udeptana ziemia na tyłach domów. Z dala od ulicy akurat po drodze do szkoły.No i spacer spacerem. Pies był zadowolony. A ja.....dużo mniej.
Ja chce słońca i ciepła!!! :))))
Dobra kończe i zabieram się za kartki które potem trzeba jakos obcykać żeby nadawały się do pokazania.
No i jeszcze musze, no musze to powiedzieć :
BARBARELLO DZIEKUJĘ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :***********
Dziekuje za linka do Mirabel.
poniedziałek, 2 listopada 2009
Wyzwanie 3
Kartki robię nadal i nie tylko kartki ale nie wszystko mogę pokazać. Szarpię się z tym wszystkim bo jak mam papier to zadne dodatki mi nie pasują kolorystycznie. Jak coś tam pasuje to nie mam znów czegoś innego. Brakuje mi dziurkaczy z listkami czy gałązkami Czuje straszliwy ich brak. W planach kupienie takowych ale nie wiadomo kiedy. Więc szarpie się bardziej i bardziej.Chce coś zrobić. mam chęci i pomysł ale chociaż wywalę na biurko wszystkie przydasie to każdy "z innej parafii".kwiatki prima sie kończą. Zostało kilka i to tez w takich kolorach że nie bardzo wiem gdzie je dać. Wstążeczki tak samo. Zapasy się skurczyły a to co zostało jakoś odmawia współpracy ze mna i ze sobą na wzajem...... No dobra koniec.... czas na wyzwanie.
Długo zastanawiałam się nad tematem. Nie będzie to nic wymyślnego.
SEN. MARZENIA, BAŚNIE..... coś ulotnego. nierealnego,tajemniczego......
czekam 10 dni czyli do 12 listopada. jak zawsze wystarczy pod tym postem zostawić link do miejsca z pracą. Scrpaki, szydełka, druty, szycie, bizuteria... co wam przyjdzie do głowy.
Długo zastanawiałam się nad tematem. Nie będzie to nic wymyślnego.
SEN. MARZENIA, BAŚNIE..... coś ulotnego. nierealnego,tajemniczego......
czekam 10 dni czyli do 12 listopada. jak zawsze wystarczy pod tym postem zostawić link do miejsca z pracą. Scrpaki, szydełka, druty, szycie, bizuteria... co wam przyjdzie do głowy.
sobota, 31 października 2009
Faza na Prostotę
Od 3 dni miałam fazę na prostotę.No i powstało kilka kartek tak prostych że już chyba bardziej się nie da. Część to juz gotowe kartki, część czeka by nakleić je na karton bazę której mi najzwyczajniej brakło.
Na wykończeniu mam tez klej więc obawiam się że do 10tego niewiele tu już pokażę.
Ale może cos napiszę żeby blog nie zamierał jak kiedyś.
Zresztą pewnie jeszcze dziś wieczorem zrobię jeden wpis bo coś mi chodzi po głowie.




















Na wykończeniu mam tez klej więc obawiam się że do 10tego niewiele tu już pokażę.
Ale może cos napiszę żeby blog nie zamierał jak kiedyś.
Zresztą pewnie jeszcze dziś wieczorem zrobię jeden wpis bo coś mi chodzi po głowie.
środa, 28 października 2009
Rózne sprawy
Sprawa pierwsza
Dostałam przesyłkę od Skrzatki. Zaskoczenie było ogromne. Dostałam między innymi Scrapka o mnie, który mnie wzruszył do głębi.Dostałam tez cudowna rameczkę w której się zakochałam. Jest taka bardzo "moja". Dostałam tez różne różowe różności które na pewno się przydadzą a na takie coś najwieksze ( Skrzatka wie co) mam już nawet pomysł^^
Dziękuję kochana
Sprawa druga
Zrobiłam małą przerwę w kartkach i zrobiłam sobie dwie strony do albumu w którym będa zdjęcia z wycieczki do Ciechocinka. narazie dwie strony. teraz muszę zamówić więcej papierów z cudownek kolekcji ILScrap. Zakochałąm sie w tych papierach a że zdjęc mam sporo to papierów potrzeba mi więcej:)
Ot takie proste stronki.... Ale ja w zasadzie ucze sie od nowa scrapować.




Ze ścinków tego samego papieru wyszła jeszcze kartka świateczna

Ale nadal robie też kartki:
Karkta można powiedzieć komiksowa


Z ptaszkami


Świateczna w czerni


Z Gwiezdnym wieńcem


Z szablonem od Skrzatki

Basia tez zrobiła kartkę:)
Dostałam przesyłkę od Skrzatki. Zaskoczenie było ogromne. Dostałam między innymi Scrapka o mnie, który mnie wzruszył do głębi.Dostałam tez cudowna rameczkę w której się zakochałam. Jest taka bardzo "moja". Dostałam tez różne różowe różności które na pewno się przydadzą a na takie coś najwieksze ( Skrzatka wie co) mam już nawet pomysł^^
Dziękuję kochana
Sprawa druga
Zrobiłam małą przerwę w kartkach i zrobiłam sobie dwie strony do albumu w którym będa zdjęcia z wycieczki do Ciechocinka. narazie dwie strony. teraz muszę zamówić więcej papierów z cudownek kolekcji ILScrap. Zakochałąm sie w tych papierach a że zdjęc mam sporo to papierów potrzeba mi więcej:)
Ot takie proste stronki.... Ale ja w zasadzie ucze sie od nowa scrapować.
Ze ścinków tego samego papieru wyszła jeszcze kartka świateczna
Ale nadal robie też kartki:
Karkta można powiedzieć komiksowa
Z ptaszkami
Świateczna w czerni
Z Gwiezdnym wieńcem
Z szablonem od Skrzatki
Basia tez zrobiła kartkę:)
sobota, 24 października 2009
Jabłka z Cynamonem-zakończenie
Właściwie się cieszę że chociaż trzy osoby skusiły sie na to moje wyzwanie.
No i pomyślałam że w takim wypadku każda z nich dostanie jakiś drobiazg który wyśle
10 listopada.
Drobiazgami tymi będą moje jabłkowo-cynamonowe kwiatki broszki widoczne na koncu tego postu.
A teraz prace wyzwaniowe
Skrzatka


Pasioneria


Aventia

Moje:)

jabłkowo-cynamonowe kwiatki .Trzy z nich polecą do dziewczyn które zrobiły wyzwaniowe prace:*




I na koniec pochwalę się dwoma wyróżnieniami jakie przyznała mi Aventia.Dziękuję.

No i pomyślałam że w takim wypadku każda z nich dostanie jakiś drobiazg który wyśle
10 listopada.
Drobiazgami tymi będą moje jabłkowo-cynamonowe kwiatki broszki widoczne na koncu tego postu.
A teraz prace wyzwaniowe
Skrzatka


Pasioneria


Aventia
Moje:)
jabłkowo-cynamonowe kwiatki .Trzy z nich polecą do dziewczyn które zrobiły wyzwaniowe prace:*
I na koniec pochwalę się dwoma wyróżnieniami jakie przyznała mi Aventia.Dziękuję.

Szary dzień
Ostatnio mało spałam i dziś odrobiłam to wszystko śpiąc 12 godzin. Tylko że jak się obudziłam to jakoś mi tak..... W poniedziałek muszę się zapisać na wizyty do ortopedy , do chirurga naczyniowego i endokrynologa. Włosy nadal mi wypadają i jak tak dalej będzie to zostanę łysa. Długi w postaci zaległych rachunków rosną. A ja właśnie sobie przypomniałam że nie mam lampek na choinkę:(
W ubiegłym roku poszły mi 4 sznury. Wcześniej jeszcze dwa. Uwielbiam lampki i już na początku grudnia jedne lampki wisiały w kuchni nad oknem i jedne u Basi. W tym roku tego nie będzie.Nie mam nawet ochoty ubierać choinki bo jak to taka choinka bez światełek? Masakra. Nie wiem dlaczego ale w ubiegłe święta padał sznur za sznurem. W końcy 3 styczna rozebraliśmy choinkę która tylko wieczorami straszyła.
Staram się cieszyć tym co mam bo przecież te moje nieszczęścia to nie koniec świata ale czasami te różne drobiazgi mnie przytłaczają.
Jeszcze Basia i szkoła. To już całkiem mnie dobija. Nie znajduje czasami siły by rano wstać gdy wiem co się będzie dziać.Zal mi Baśki ale już nie wyrabiam. 7ego w urodziny Baśki myślałam że ja rozszarpie.
Wstyd pisać ale normalnie złapałam ją i biłam po tyłku. Dziewczynę prawie mojego wzrostu. Ostatkiem sił starałam się nie zrobić jej naprawdę krzywdy. Jestem chyba wyrodną matka.
Nigdy jej nie biłam a teraz takie coś. najgorsze że częściej mam ochotę podejść i ją uderzyć.
Nie wiem czy to wina wieki jej czy mojego.
Nerwowo jestem wrakiem. Nakładam maskę z uśmiechem czy spokojem ale to tylko maska. jak długo dam radę ją nosić?
Nie mam nikogo do kogo mogła bym czasami uciec na kawę i wygadanie sie a samotne łażenie po miescie jakoś nie bawi. Chyba najgorsza jest świadomośc że z tymi wszystkimi problemami jestem sama.
Lepiej juz skończę bo raczej nic optymistycznego dziś nie napiszę.
W ubiegłym roku poszły mi 4 sznury. Wcześniej jeszcze dwa. Uwielbiam lampki i już na początku grudnia jedne lampki wisiały w kuchni nad oknem i jedne u Basi. W tym roku tego nie będzie.Nie mam nawet ochoty ubierać choinki bo jak to taka choinka bez światełek? Masakra. Nie wiem dlaczego ale w ubiegłe święta padał sznur za sznurem. W końcy 3 styczna rozebraliśmy choinkę która tylko wieczorami straszyła.
Staram się cieszyć tym co mam bo przecież te moje nieszczęścia to nie koniec świata ale czasami te różne drobiazgi mnie przytłaczają.
Jeszcze Basia i szkoła. To już całkiem mnie dobija. Nie znajduje czasami siły by rano wstać gdy wiem co się będzie dziać.Zal mi Baśki ale już nie wyrabiam. 7ego w urodziny Baśki myślałam że ja rozszarpie.
Wstyd pisać ale normalnie złapałam ją i biłam po tyłku. Dziewczynę prawie mojego wzrostu. Ostatkiem sił starałam się nie zrobić jej naprawdę krzywdy. Jestem chyba wyrodną matka.
Nigdy jej nie biłam a teraz takie coś. najgorsze że częściej mam ochotę podejść i ją uderzyć.
Nie wiem czy to wina wieki jej czy mojego.
Nerwowo jestem wrakiem. Nakładam maskę z uśmiechem czy spokojem ale to tylko maska. jak długo dam radę ją nosić?
Nie mam nikogo do kogo mogła bym czasami uciec na kawę i wygadanie sie a samotne łażenie po miescie jakoś nie bawi. Chyba najgorsza jest świadomośc że z tymi wszystkimi problemami jestem sama.
Lepiej juz skończę bo raczej nic optymistycznego dziś nie napiszę.
piątek, 23 października 2009
Kartki...Kartki...i jeszcze kartki
Jest 10.11 rano a ja mam za sobą nieprzespana noc.Zaraz się kładę żeby ze dwie godzinki się przespać jednak.Pokażę jeszcze tylko część kartek z 2 ostatnich nocy.
Jak się wyśpię nadrobię inne zaległości blogowe.






A ta mi się przyśniła.Właściwie nie dokładnie taka ale takiej jak mi się przyśniła nie mogłam zrobiz z braku materiałów.












Ta taka męska chyba z przodu :

I z tyłu:


Jak się wyśpię nadrobię inne zaległości blogowe.
A ta mi się przyśniła.Właściwie nie dokładnie taka ale takiej jak mi się przyśniła nie mogłam zrobiz z braku materiałów.
Ta taka męska chyba z przodu :
I z tyłu:
poniedziałek, 19 października 2009
Subskrybuj:
Posty (Atom)