piątek, 3 maja 2019

ostatnia codzienność

Od jakiegoś czasu, chyba tak z 3 tygodnie już prawie każdego dnia chodzę sobie do... do takiego klubu co to powstał ale jeszcze nie bardzo działa.  No niestety brakuje w tej chwili reklamy i lepszej organizacji ale ja mam nadzieję że się to wszystko rozkręci i ludzie będą przychodzić. 
 "Klub to my" to miejsce które powstało z inicjatywy jednej takiej osoby z pewnego stowarzyszenia.   Ma to być miejsce dla każdego bez względu na wiek. Taka coś świetlica, kreatywne miejsce...  W tej chwili do dyspozycji są ogromne ilości papieru, guzików, jakiś tkanin, nici itp...  Mam nadzieję, że za jakiś czas  będą tam spotkania ludzi z pasją. Przyjdą, posiedzą, wymienią się umiejętnościami.
 Można tam wyprawić dziecku urodziny czy inną małą imprezkę np tematyczną.  
Wymyśliłam kilka tematów takich imprez na które będę w stanie przygotować 
dekoracje,zaproszenia i zajęcia. Do tej pory zrobiłam trochę różnych kwiatów do 
ozdoby okien, trochę kartek, uszyłam poduszki i takie różne by wnętrze było milsze.  
Organizacja ciągle trwa. Mam nadzieję, że kiedyś to będzie miejsce gdzie
 będę mogła zarabiać pracując. Fajnie by było połączyć pracę z czymś co się lubi.  
Takie poduszki z jednorożcami wyszły mi dosłownie w 15 minut.
 Osobiście bardzo mi się te kolorki podobają.
 A kwiaty xxl robi się serio świetnie

     
 
 


 
 

 






 i troche świątecznie było szyte....

 Jak ktoś z kalisza albo będzie przejazdem to zapraszam na ul. Pułaskiego 26 :)





piątek, 1 marca 2019

Ciężki Orzech do Zgryzienia

No i dzisiejszy dzień jakiś taki trochę smutny bo mam dylemat.  Nie wiem jak rozwiązać pewien problem. Nie to żebym miała tylko jeden kłopot ale dziś właśnie taki jeden mnie mnie dopadł i siedzi w głowie.  Nie mam pojęcia co robić.  Chyba będę musiała zrezygnować z czegoś co lubię bo "tak trzeba"... Nie ma uzasadnienia, że też lubię. Że też chcę ,,,, Po prostu trzeba będzie poszukać innej drogi. Nie bardzo wiem jak to zrobić. Smutno mi i źle jakoś z tego powodu. Nawet tu nie mogę otwarcie wyjaśnić o co chodzi. To niczyja wina, że tak się dzieje...  Muszę się uporać z wieloma sprawami a teraz jeszcze to...  Lubie zmiany ale nie takie. Cholera....  Może łatwiej było by gdybym miała jakiś znajomych... Tak wtedy było by łatwiej...  Niestety nie ma z kim się umówić na kawę czy na spacer. Dobra... koniec... bo jestem chyba zbyt przybita dziś. Może jutro wymyślę jakiś cudowny plan...


======
Niech ktoś coś kupi ... torby, poduszki.


środa, 27 lutego 2019

Już wielkanocnie

Nie ważne że chyba nikt tu nie zagląda. Żal mi tego miejsca bo trwa już 11 rok. Szmat czasu.  Pamięta czasy gdy więcej działo się na blogach a nie jak teraz na FB.  Blogi są mimo wszystko bardziej intymne. Jak mój mały domek.  Dziś byłam u lekarza, dostałam skierowanie do ortopedy ( ze stopą) i skierowanie na zabiegi na kolana bo bolą. Co jeszcze? różne wyniki która musze zrobić bo jestem już w takim wieku:) W sumie dobrze bo się przyda. Zwłaszcza że chyba dopadła mnie menopauza :)  Więc wizyta jeszcze u innego lekarza mnie czeka. Och jak ja tego nie lubię. No ale w sumie nie o zdrowiu miałam pisać tylko  pochwalić się dwoma ( na razie dwoma) poduszkami -jaśkami w tematyce już wielkanocnej. Poduszki na razie u mnie ale mam nadzieję że znajdą właścicieli. Jest kilka książek które chciała bym kupić a w czerwcu chciałabym pojechać do Krakowa więc trzeba zebrać jakieś fundusze. Ogarnąć się po roku 2018....  Chcę być szczęśliwa. 




wtorek, 26 lutego 2019

Lisie torby

Te torby to też była sama przyjemność w szyciu. Jakoś tak samo szło. Soczysty kolor idealny na wiosnę, lato i jesień. Zakupy w takich torbach to same się będą nosić:)  Jeden lisek zasnął ale mam nadzieje że obie znajdą właścicieli:)

 
 

Jednrożcowo mi

Jakoś tak mnie naszło na zrobienie czegoś z jednorożcami:)  Na razie kartki ale w planach notes(y) i torba(y) ... Są lśniące, błyszczące i kolorowe. Może dla wielu za słodkie ale dla tych co kochają magię jednorożca chyba wyszły w sam raz:) Sama przyjemność przy robieniu więc chyba na tym się nie skończy:)  Kto lubi jednorożce?
 

 


 



niedziela, 3 lutego 2019

Notesy

Dwa notesy które powstały wczoraj tak trochę na szybko.  trafiły jako prezenty do dwóch super dziewczyn i mam nadzieję, że będą je cieszyć. Jeden dla miłośniczki elfów a drugi dla osoby lubiącej wilki.  To pierwsze cosie z papieru od bardzo dawna. Nie licząc kartek świątecznych.


 






A wiecie czasami mam ochotę zlikwidować ten blog ( zal mi tylko bo jest ponad 10 lat juz) ... Mam ochotę zlikwidować konto na FB.... Mam ochotę zniknąć. Od jakiś pięciu lat....  W sumie już przestałam sobie mówić, że będzie lepiej.