poniedziałek, 16 listopada 2009

Candy -losowanie

Losy naszykowane


Wpada maszyna losująca

Walka o wylosowana karteczkę

I jest!!! Wykosowana osoba to GWIAZDECZKA


Pies na posterunku


Zjadł jakiś inny los i uciekł^^

sobota, 14 listopada 2009

.....

Kartki ...kartki....kartki..... No i jeszcze 3 scrapuszka.



















No i zaległe fotki CANDY
Może nie wyglądają zbyt zachęcająco ale tak to jest jak człowiek chory i ledwie trzyma sie na nogach.. jak widać są 3 broszki kwiatki i wełniane serducho tez z kwiatkiem. Fioletowy frywolitkowy naszyjniczek (dzieło mojej koleżanki Yenni)
Jest prosiak i aniołek , Sa guziki, koraliki, wełenki i materiały.
Są też takie kwiatki naszyte na materiał .
W przesyłce będzie cos jeszcze czego tu na zdjęciach nie ma ale w końcu niech będzie odrbina niespodzianki dla tego kto to wylosuje.


czwartek, 12 listopada 2009

Takie Tam

Zacznę od tego że od tygodnia troszkę zdycham. I ja i Basia..... Obie kaszlemy, smaramy i czujemy sie podle. Oskrzela i zapalenie gardła, leki, sok malinowy i tony chusteczek ..... Jedzenie smakuje jak trociny. zresztą jeść sie nie chce:/

Ale dziś udało mi się dotrzeć na pocztę. Wysłałąm kwiatki broszki za wyzwanie blogowe i Candy na forum. Wysłałąm tez przesyłke małą do Barbarelli a gdy wróciłam do domu spotkałam listonosza który dostarczył mi własnie przesyłke od niej....
Madziu jestes KOCHANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dziekuje za listki i za łośki..... te maleńkie łośki sa przesłodkie:))))))))))))))
No i te takie no ..... na pewno się przydadzą.... Dziekuję ....Dziekuje za wszystko:***** Więcej w wiadomości prywatnej będzie.

Spakowane mam trzy kolejne wysyłeczki . Jedna urodzinowa.... niestety poleci z półtora miesiecznym poślizgiem:(((( ale chyba lepiej późno niż wcale.

Dziś nic nie pokaże bo nadal nie mam aparatu. Ma wrócić do mnie jutro.
Dlatego przepraszam że nadal nie mam fotki Candy.
Tez będzie jutro.

Jutro też kilka ...tak, tak znów kartek ale poza nimi bedą 3 scrapuszka które wczoraj udało mi sie zrobić gdy ból głowy troszke zmalał.


A dziś wzieło mnie na wspomnienia troszkę. Pożadkowałam soje szpargały i trafiłam na pudełko z pamiątkami.... ale o tym jutro. Bo też chce zrobić zdjęcie.
A dziś to nawet nie wiem po co ten wpis :))

No nic pora dorobić sobie herbaty.
A właśnie zalegam troszke z odpowiedziami na maile itp ale na prawdę słabo myślę. Postaram sie do niedzieli poodpowiadać na wszystko.

wtorek, 10 listopada 2009

Znów kartki

Znów kartki. Chyba juz mi troszkę się odechciało ich robić:)
Zrobiłam ponad 100 szt.....


















niedziela, 8 listopada 2009

Zakochać się

Może nie jedną osobę zdziwi ta notka ale trudno. A mianowicie doszłam do wniosku że chciałabym się zakochać. Tak mocno i bezmyślnie. Poczuć znów te dreszcze emocji to coś co sprawia że w brzuchu pojawia się to dziwne mrowienie. Zakochać się i czuć się kochaną.
Bez wymagań, bez żadnego "ale". Ta ekscytacja przed spotkaniem. Drżenie ciała wywołane tylko dotykiem dłoni. Pierwsze nieśmiałe pocałunki a potem..... czułość, namiętność, pożądanie....
Zakochać się jak wariatka......

Chyba mam depresję. Zbyt często wracam do lat gdy miałam 17-20 kilka lat. Zastanawiam się co bym zrobiła inaczej.
Teraz czasami siadam i wydaje mi się że juz zycie za mną. Że teraz już nic nie będzie. Kłopoty problemy i szare dni. Sprzątanie, gotowanie, pranie ..... i tak w koło.

Robie kartki ale czy jeśli bym ich nie robiła świat by się zawalił? Nie. Czy robię je dla zysku? Nie. Wiec po co? Bo koleżanka mnie prosiła? Może tak ale przecież nie musiałam się godzić. Bo sprawia mi to przyjemność? Tak , jakąś na pewno. Ale chyba w największym stopniu po to by być może usłyszec jakieś miłe słowo. Mieć świadomośc że ktoś zagląda tu , pamięta.
Żałosne troche prawda? Ale prawdziwe. Brakuje mi miłości, przyjaźni..... Czegoś......
Pisze i płacze bo uzmysławiam sobie że czuje sie po prostu samotna. Że robie coś by całkiem się w tej samotności nie pogrążyć. Piszę bo nie mam do kogo ust otworzyć.
Cholera....... No i wyszedł mi chyba najbardziej szczery i obisty wpis jaki kiedykolwiek tu zrobiłam.

Chyba muszę dodać że mam męża.Od 13 lat. A mimo to piszę że brakuje mi miłości.

A tu zerknę jeszcze na was oczami w których nie ma już chyba blasku. A może nigdy go tam nie było.



czwartek, 5 listopada 2009

CANDY

Też sobie ogłoszę Candy. Z jakiej okazji? 9tego listopada mija 2 lata mojego blogowania. Na razie w ślepo czyli to co jest do zdobycia jest tajemnica. (aparat siadł i klops) Ale do zdobycia między innymi:

1. coś frywolitkowego
2. kwiatki-broszki szt3 każda innego koloru
3. po trochu różnych wełenek
4. kilka kawałków jakiś materiałów
5. coś małego uszytego
6. trochę guzików
7. trochę koralików
8. i jeszcze kilka różności.

Zdjęcie postaram się zrobić do poniedziałku to dodam.
Zasady? jak zawsze. wpisać się w tym poście i jeśli posiada się bloga dać na nim znać.
termin? Myślę że do 15 listopada. To będzie takie szybkie Candy.
Jest szansa na to że jeszcze coś po dokładam do tego co już jest.


A ja teraz myślę nad drobiazgami do kalendarza adwentowego dla Basi. chciałabym by w tym roku go miała. Pewnie pomyślę nad kolczykami które uwielbia. I może jeszcze jakiś stworek jak ten prosiaczek niżej bo takie rózne tez kocha. Dobrze że ona cieszy sie takimi drobiazgami. Tylko nie wiem czy starczy mi weny na 24 drobiazgi:)

Teraz tak sobie uzmysłowiłam że moja basia ma dwie manie iście kobiece. Uwielbia kolczyki i wisiorki wszelkiego rodzajiu oraz torebki..... ja w życiu nie miałam tyle torebek co ona a jej ciagle mało^^

Nic nie poradzę.Znów kartki.

Uszyłam też prosiaczka z filcowej ściereczki od Skrzatki





no i kartki...











ta kartka juz była ale dodałam listki




środa, 4 listopada 2009

Zimno

jest zimno a dziś rano spadł w kaliszu pierwszy śnieg. No tak przyznaję że padający śnieg zawsze jakoś mnie wzrusza itp ale niestety wole jak pada w święta. Stwierdzam że z roku na rok coraz mniej lubię zimę. Jestem ciepłolubna i tyle. Ubieram się a jak wyjdę z domu i tak gdzieś zawsze mi ten mrozik się wciśnie. Grozi mi że zaczne wychodzic z domu tylko w sytuacjach przymusowych.
Dziś jak co rano wyszłam z Basią z domu. Ona do szkoły a ja z pieskiem w ramach porannego spaceru odprowadzic ją. mamy taką fajna drogę nad rzeka. Udeptana ziemia na tyłach domów. Z dala od ulicy akurat po drodze do szkoły.No i spacer spacerem. Pies był zadowolony. A ja.....dużo mniej.
Ja chce słońca i ciepła!!! :))))
Dobra kończe i zabieram się za kartki które potem trzeba jakos obcykać żeby nadawały się do pokazania.

No i jeszcze musze, no musze to powiedzieć :

BARBARELLO DZIEKUJĘ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :***********
Dziekuje za linka do Mirabel.

poniedziałek, 2 listopada 2009

Wyzwanie 3

Kartki robię nadal i nie tylko kartki ale nie wszystko mogę pokazać. Szarpię się z tym wszystkim bo jak mam papier to zadne dodatki mi nie pasują kolorystycznie. Jak coś tam pasuje to nie mam znów czegoś innego. Brakuje mi dziurkaczy z listkami czy gałązkami Czuje straszliwy ich brak. W planach kupienie takowych ale nie wiadomo kiedy. Więc szarpie się bardziej i bardziej.Chce coś zrobić. mam chęci i pomysł ale chociaż wywalę na biurko wszystkie przydasie to każdy "z innej parafii".kwiatki prima sie kończą. Zostało kilka i to tez w takich kolorach że nie bardzo wiem gdzie je dać. Wstążeczki tak samo. Zapasy się skurczyły a to co zostało jakoś odmawia współpracy ze mna i ze sobą na wzajem...... No dobra koniec.... czas na wyzwanie.

Długo zastanawiałam się nad tematem. Nie będzie to nic wymyślnego.

SEN. MARZENIA, BAŚNIE..... coś ulotnego. nierealnego,tajemniczego......

czekam 10 dni czyli do 12 listopada. jak zawsze wystarczy pod tym postem zostawić link do miejsca z pracą. Scrpaki, szydełka, druty, szycie, bizuteria... co wam przyjdzie do głowy.

sobota, 31 października 2009

Faza na Prostotę

Od 3 dni miałam fazę na prostotę.No i powstało kilka kartek tak prostych że już chyba bardziej się nie da. Część to juz gotowe kartki, część czeka by nakleić je na karton bazę której mi najzwyczajniej brakło.
Na wykończeniu mam tez klej więc obawiam się że do 10tego niewiele tu już pokażę.
Ale może cos napiszę żeby blog nie zamierał jak kiedyś.
Zresztą pewnie jeszcze dziś wieczorem zrobię jeden wpis bo coś mi chodzi po głowie.