środa, 18 października 2017

CZAROMAROWNIK

Kilka dni temu dostałam przesyłkę od Wydawnictwa Kobiecego  .
Zawartość bardzo, ale to bardzo mnie zachwyciła, oczarowała i doprowadziła
do wydania kilku ochów i achów.  Otrzymałam Magiczny Kalendarz na 208 rok
 "Czaromarownik"  Już sama nazwa jest świetna, inna i oryginalna.
Kalendarz jest w sztywnej przepięknej okładce.
Wygląda jak prawdziwa księga czarów i magii oprawiona w skórę ze
srebrnymi ornamentami  . Chciałabym alby wszystkie książki na mojej
półce miały tak fantastyczną oprawę.  Wielkie brawa dla osoby która
 tę okładkę wymyśliła.   Kalendarz jest cudnie grubiutki.
Jest sporo miejsca na zapiski gdyż każdy dzień zajmuje całą stronę.
Doskonałą opcja dla osób które w kalendarzu prowadzą mini dzienniki
czy tych które po prostu mają sporo do zapisania. Pod każdą datą znajdziemy
też ciekawą sentencję, informację o imieninach,
świętach, fazach księżyca czy jaki znak zodiaku przypada w tym czasie.  
Kartki nie są ani za grube ani za cienkie. Na początku znajdziemy stronę gdzie
możemy wpisać swoje dane oraz dodatkowe informacje jak
znak zodiaku, żywioł czy magiczne motto. 
Następnie trafiamy na strony z horoskopami.
Każdy tydzień kończy się dodatkową stroną z ciekawostkami.
Znajdziemy między innymi tematy o przesądach, afrodyzjakach,
domowych kosmetykach, roślinach,
 jak czytać etykiety czy zwalczyć ból głowy czy o tym jak pisać listy .
Ja kalendarzem jestem zachwycona i daję mu wielki plus.
 Co prawa w przyszłym roku nie mnie będzie służyć a mojej córce bo to
 ona zawsze potrzebuje taki gdzie może dużo pisać i notować a
Czaromarownik doskonale spełnia jej wymagania.
Ona także jest zachwycona jak ja tą pozycją. 

Aby nie było że wszytko jest idealnie i że zachwycam się jedynie by się przypodobać:)
 napiszę też o tym czego mi troszkę brakuje w tym kalendarzu.
Kilka kartek na końcu gdzie można by sobie zapisać np. adresy.
 Ja piszę normalne tradycyjne listy i zazwyczaj właśnie w kalendarzach notuję adresy.
Brakuje mi też dodatkowych  kartek na notatki chociaż by przed każdym miesiącem. 
Często mam coś do zrobienia w danym miesiącu ale nie w konkretnym dniu i takie
 sprawy wolała bym zapisywać osobno. To jedynie dwie drobnostki które mogły by
 sprawić iż Czaromarownik zamiast 98% zadowolenia dałby całą setkę. :) 
Jak pisałam już wcześniej ten kalendarz jest dla osób które zdecydowanie robią sporo
 notatek i lubią czasami zatopić się w odrobinę Magii .
Ja dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu za przesyłkę i wydanie czegoś tak pięknego.
 (no nic nie poradzę iż forma i wygląd mnie tak zachwycają ) 
Polecam ten kalendarz z całego serca. 
Możecie w nim spisywać każdego dnia swoją własną "magię" :)
W przesyłce znalazłam też niespodziankę w postaci zakładek, karty
i ślicznego magnesu co niebywale mnie zaskoczyło i ucieszyło.
Lubię takie drobiazgi i zawsze sprawiają one wiele radości 

Chciała bym jeszcze podziękować Magdzie i Marcie. Wspaniałym dziewczynom
z bloga Książka z Nadzieją bo to dzięki nim dostałam tę wspaniałą przesyłkę.
Bardzo dziękuję. 

Czaromarownik miał wczoraj małą sesję a ja nie mogłam się zdecydować które
zdjęcia dać więc daję prawie wszystkie. Wybaczcie :) 





 Zdjęcie wydawnictwa:

poniedziałek, 17 lipca 2017

Notesowo

Jest mi nieco smutno za każdym razem jak robię tu wpis bowiem, że tego miejsca właściwie już nikt nie odwiedza. Szkoda bo blog zawsze wydawał mi się czymś bardziej osobistym niż strona na FB. Ale tam ma się wszystkich razem, nie trzeba latać ze strony na stronę, łatwiej coś napisać a można jedynie tylko polubić.... Przywykłam jednak na FB czuję się trochę jak bym stała w jakiejś galerii handlowej w tłumie gdzie co kawałek ktoś na mnie wpada, potrąca itp..... Dlatego jeszcze bywam tu chociaż to już bardziej dla samej siebie.   Zrobiłam kilka notesów ostatnio. Z tego co miałam w domu bo na zakupy nie ma szans. Ale i tak myślę, że mogą się spodobać. Co dziwne mnie marzy się notes. Chciała bym notes... tyle, że taki który nie ja zrobiłam.  Może muszę popatrzeć by sobie jakiś kupić... Najlepiej w miętowym kolorze.... Och tak.... Nieco słodki, romantyczny...  Bym mogła w nim zapisywać zmiany jakie mam w planach do swoich 48 urodzin. 22 miesiące ..... Obym dała radę...
Pozdrawiam tych co tu zbłądzą:) 

 --------------------------------------------------------
Stosik notesów, zapiśników i przepiśników. Bez właścicieli leżą sobie i czekają 

 





  









Mini albumik na zdjęcia. Torebkowa wersja :)


poniedziałek, 10 lipca 2017

Klątwa Zaczytania




Nie jestem recenzentką i nie umiem pisać recenzji więc to będą tylko takie moje prywatne przemyślenia i odczucia na temat książki „Klątwa Przeznaczenia” której autorkami są Monika Magoska-Suchar oraz Sylwia Dubilecka.
   Bałam się po nią sięgnąć, przyznaje bardzo się obawiałam rozczarowania, irytacji jaką mogę czuć itp. Dodam, że bardzo nie chciałam tych negatywnych odczuć z tego prostego powodu iż autorki książki są przemiłe, przesympatyczne , „do ludzi”  o czym można się przekonać na forach czy grupach w sieci.  Ludzie się zachwycali a ja gdzieś tam z boku czająca się z myślą „czytać czy nie czytać”. Dlaczego się obawiałam? Książka powstała w dość nietypowy sposób i równie nietypowo jest pisana co może niektórych zniechęcić . Czasami z osoby pierwszej, czasami trzeciej.  Tu należało by wyjaśnić co to jest RPG bo właśnie w to „bawiły się” autorki w czasach szkolnych i tak narodził się pomysł na książkę. .
„ Gra fabularna (z ang. role-playing game) – gra towarzyska oparta na narracji, w której gracze (od jednego do kilku) wcielają się w role fikcyjnych postaci. Cała rozgrywka toczy się zazwyczaj w fikcyjnym świecie, istniejącym tylko w wyobraźni grającychJej celem na ogół jest rozegranie gry według zaplanowanego scenariusza i osiągnięcie umownie określonych lub indywidualnych celów…”  Po więcej zapraszam na https://pl.wikipedia.org/wiki/Gra_fabularna

   Ja sama często brałam udział w takim czymś, oraz miałam możliwość czytać to co pisali inni więc jako takie pojęcie mam i cóż… obawiałam się czegoś czego osobiście nie cierpię, że się zawiodę …  Czy się zawiodłam? Nie…. Książka jest barwna i zawiera wiele niespodzianek. Autorki nie tylko wymyśliły ciekawą, wciągającą historię która nie jest płaska a posiada tak wiele warstw iż trudno je zliczyć lecz dały nam całkiem nowy świat z jego historią, kulturą, tradycjami. Dały nam barwne postacie które nawet jeśli pojawiają się jedynie na chwile potrafią zapaść w pamięć bo nie są tylko bezimiennym cieniem. Różnorodność charakterów, zmiany zachodzące w postaciach, ich przemyślenia, działanie sprawiają, że można je pokochać, znielubić, czasami ktoś irytuje czasami zachwyca.  Bałam się pewnego zmanierowania, jakiś „powłóczystych spojrzeń, szmaragdu oczu czy karminu ust” ale nie… To książka z klasą, która jest ugrzeczniona gdzie trzeba, ostra w odpowiednich momentach, wciągająca, nie pozbawiona humoru w najlepszym znaczeniu. Ponad 800 stron które pochłonęłam w 3 wieczory z przyjemnością. Chciałabym napisać, że nie podobało mi się zakończenie którego nie było właściwie bo dalsze losy bohaterów poznamy w drugiej części która mam nadzieje ukaże się jak najszybciej ale nie napiszę tego. Owszem nie lubię takich zakończeń jednak muszę przyznać iż autorki postarały się o napięcie do ostatniego słowa książki. Sprawiły że człowiek wstrzymuje oddech i ma ochotę rzucić książką o ścianę rozczarowany że nie ma dalej. Chce i musi poznać historię dalej natychmiast. Ja na drugą część czekam z utęsknieniem. Klątwa zostawiła kaca książkowego i pewną niechęć do innych pozycji literackich „bo co jak nie będą tak dobre”.  Chciała bym kiedyś ten świat zobaczyć w filmie lub serialu bo jak dla mnie jest to wspaniała historia warta nie tylko polskiego kina ale światowego. Podobnie jak sama książka. Pieniądze wydane na tę pozycję to dobra inwestycja bo wiem że będę do niej wracać ja pewnie kiedyś moje wnuki czy prawnuki jeśli będę je mieć.  Zachęcam każdego by sięgnął po „Klątwę Przeznaczenia” , nawet jeśli nie jest fanem fantastyki. Tam każdy znajdzie coś dla siebie.

 

sobota, 10 czerwca 2017

O mnie...

kilka faktów o mnie o których prawie nikt nie wie....

1. Oglądam z córką anime, czytam mangi
2. Szyję kostiumy Cosplay a jak da radę i ja się też w końcu przebiorę. Pomysł już jest.
3. Byłam na Japaniconie w ubiegłym roku  i w tym też się wybieram
4. Słucham bardzo różnej muzyki, bardzo rozległej gatunkowo. W tym wszystkim jest miejsce dla k-popu, j-popu, j-rocka, k-rocka.
5. jak już wspomniałam o tej muzyce to dodam że lubię tańczyć sobie układy grup k-popowych. Nie opanowałam ich idealnie oczywiście ale wyrywkowo potrafię co nieco.
6. Lubię i robię cracki do anime.
7. Jestem osobą wierzącą ale po swojemu. Kościoły to dla mnie w 90% instytucja na której zarabiają księża.
8. Moje poglądy na temat Boga itp są dość .... "inne"
9. Nie uważam że komuś coś nie wypada bo ma ileś tam lat. Jeśli ktoś lubi tańczyć w deszczu niech tańczy bez względu na wiek.
10. Nie mam nic do osób homoseksualnych. Nie odrzucają mnie i uważam że mogą żyć tak jak chcą i z kim chcą.
11. Tak samo jeśli np 3 osoby chcą żyć razem i każda z tych osób to akceptuje to ich sprawa i dla mnie to bez znaczenia.
12. Pisuję fanficki
13. napisałam 3 teksty które znajomy określił "to byłyby świetne scenariusze do filmów 18+"
14. Wierzę że nie jesteśmy tu sami. Gadam nieraz do mojego "anioła strusia"
15. Czasami coś powiem a potem to się dzieje. Ale nie specjalnie tylko ot tak coś rzucę a potem tak jest.
16. Wiem że cola i pepsi to świństwo itp ale co ja zrobię, że lubię:)
17 mam dwa blogi. Jeden "stryszkowy" o którym wie wiele osób chociaż w sumie niewiele tam życia. Drugi jest na moje smutki i żale. Mało kto o nim wie. A 3 osoby które poznały adres można powiedzieć że chyba tam nawet nie zajrzały. Może to i dobrze chociaż czasami fajnie by było wiedzieć, że ktoś przeczytał i coś napisał.
18. Gram w Aiona... gra MMORPG.... 63 level.... Grałam też w Allods ale jak mówi moja córka "ruskie wykupili serwer"... jestem też na zorientowana w grach serii "Final Fantasy" oraz "Tales of...." A na telefonie mam "Mystic Messenger " gra dla nastolatek oraz Pokemony :)
19. Miałam fikcyjne konto na portalu "Nasza Klasa" (dawno t było. Znaczy konto jest nadal bo nie usunęłam z sentymentu) prowadziłam na nim RP

środa, 15 marca 2017

Książownik

"Ksiązkownik" właśnie sobie wymyśliłam. Nie wiem czy ktoś wcześniej wpadł na taki pomysł ale pomyślałam,że fajnie byłoby stworzyć notes w którym można by zapisywać to co związane z czytelnictwem. Tytuły które chcemy przeczytać, Autorów których warto poznać, Może notować sobie ulubione cytaty, daty premier literackich, daty spotkań z autorami. No wszytko to co tylko chcemy a co łączy się z książkami.   Czy jest toś chętny na taki notes? Na ten notes?

  
Tył
Środek

wtorek, 14 marca 2017

Kalendarze

No niby już marzec ale po prostu zapomniałam, że je mam... Dwa kalendarze na ten rok.
Dobrze, że znalazłam je teraz a nie w lipcu albo październiku:) 
Jeden obklejony kwiatowym papierem , w romantycznym stylu a drugi deseczki i niby łapacz snów. Jeszcze nie mają właścicieli ale mam nadzieję, że szybko znajdą no bo TO JUŻ MARZEC :)