czwartek, 26 lipca 2012

Kraków dzień 1

ja i moja Basia znalazłyśmy się w Krakowie. Zmęczone i nieco utytłane 
przeszłyśmy przez miasto trochę by odszukać przystanek z autobusem 184.
No ale zanim autobus zrobiłyśmy jeszcze sobie przerwę na kawę ( ja) 
i coś słodkiego ( Basia)
Zdjęć właściwie nie robiłyśmy Bo obciążone ciężkim plecakiem 
i każda swoją podręczną torbą (ja) plecaczkiem ( Basia)
Nie miałyśmy głowy do wygibasów z aparatem.
Na to przyjdzie czas dzisiaj i kolejne dni.
Ale żeby nie było kilka jest. Oto napis powitalny:)
 Oraz Basia prezentująca wyżej wymienione pasy.
N

Przedstawiam Feliksa Łukasiewicza. 
( jest to postać utożsamiająca państwo Polskie)
Jak widać Feliks do Krakowa odział bardziej ludowe ubranko
i wcina się na zdjęcia:)

 Nawet widać pewne podobieństwo ....Ten wzrok:)
 Feliks też polubił Krakowską szarlotkę.
 Znudzony zabrał się do rozwiązywania krzyżówki.
 
sklejać takie małe cosie to nie na moje nerwy:)

Dziś w planach zwiedzanie, łażenie po mieście, robienie zdjęć itp.
Oby tylko pogoda dopisała. Jak na razie za oknem nieco szaro 
chociaż ciepło. Basia odsypia a ja słucham sobie Lata z Radiem.

Żeby też nie było przed wyjazdem skleciłam kilka różności.
Będę pokazywać tak z doskoku. Dziś notesik:
 =======================================
 Pozdrowienia dla Marysi 
która nas gości w Krakowie:*

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

Ja się baaaardzo ciesze, że przyjechałyście!!!!!!!!!!!
:)))))))))))))))))))))
M.

carrantuohill pisze...

padłam z zachwytu ;-)
pomysł z ludkiem ufoludkiem super ;-)

Karola pisze...

Zwiedzajcie, wypoczywajcie i róbcie dużo zdjęć :)))
Pan Feliks bardzo jest szykowny:D
A notes śliczny i romantyczny :)
Pozdrawiam!!!