środa, 22 czerwca 2011

Wizyta u lekarza - Wrrrrrrrr

W lutym zapisałam się na wizytę u endokrynologa. Niestety pierwszy termin wolny był 29 czerwca.
Kasy brak więc musiałam czekać ale pod koniec maja na urodziny wpadła mi stówka i postanowiłam wybrać się do lekarza prywatnie. Pomyślałam że lekarz za kasę bardziej się postara. Wizyta trwała z 2-3 minuty. Lekarz spojrzał na wyniki z końca lutego stwierdzając że mam zrobić nowe. USG tarczycy trwalo może z 10-15 sekund. Pan powiedział że nic nie widzi, że wszytko jest ok. Kazał zrobic jeszcze raz wyniki i przyjść w lipcu. Na to co starałam mu sie przekazać, co mnie nie pokoi kiwał głową ale chyba nie słuchał. na koniec powiedział że należy się 100 zł i do widzenia.

Wyszłam jakaś rozdrażniona. Nigdy nie byłam u takiego lekarza i nie wiedziałam jak powinna wyglądać wizyta ale chyba podświadomie czułam że coś jest nie tak.
Na wizycie byłam 3 czerwca a tydzień później zadzwoniła pielęgniarka od lekarza gdzie byłam zapisana na kasę chorych i powiedziała że wizytę przesunięto z 29 na 15 czerwca.
Poszłam......

Lekarz spytał co mnie sprowadza wiec powiedziałam że mam kłopoty z pozbyciem się wagi. Że tracę więcej włosów za to pojawiły się włoski na brodzie. Że mam bardzo suchą skórę.
I tu zostałam zasypana gradem pytań. Czy w rodzinie ktoś ma kłopoty z tarczycą, Czy mam regularne miesiączki, czy są bolesne, czy obfite. od kiedy jakie mam dolegliwości. Czy stosowałam jakieś diety. USG robił ze 2 minuty i okazało się że mam niedoczynnośc tarczycy. Niewielką ale już taką która może sprawiać problem. Mało tego okazało się że mam guzek. Niewielki bo ok 5 milimetrów ale jest. Mam się nie przejmować tym jak na razie. Dostałam tabletki. Pierwszy tydzień niska dawka, Potem podwójna i po kolejnym tygodniu jeszcze o ćwierć większa. mam je łykać do października kiedy to mam przyjść na kolejną wizytę.
Pan doktor poza tym kazał zrobić USG piersi i pochwy oraz wyniki na pozom hormonów bo jak powiedział chore jajniki tez mogą mieć wpływ np na kłopoty z włosami.

Gdy wyszłam z gabinetu po dobrych 20 minutach w środku aż się gotowałam. Byłam wściekła.
Poczułam się oszukana i okradziona. Doslownie. Bo te pierwszy lekarz po prostu mnie okradł i jeszcze mało tego każąc mi przyjść w lipcu liczył na kolejną kasę.
I ja pójdę do niego. Może nawet wcześniej niż się spodziewa. Nie liczę że odzyskam pieniądze ale chcę mu powiedzieć co myślę. Mąż mówi że nie warto ale ja myślę że owszem.

Od 8 dni łykam tabletki. Dziś rano okazało się że ważę 6 kilo mniej niż w dwa tygodnie temu.

10 komentarzy:

witaaminkaa pisze...

Gratuluję wagi!

Kochana ja się leczę głównie prywatnie bo na NFZ nie mam już siły. Ale ja mam pakiet w Medicover a tam mam samych fachowców gdzie czuję się wyjątkowa od chwili kiedy lekarz podaje mi rękę do chwili kiedy odprowadza mnie pod drzwi.

Ja bym tego nie zostawiła, przecież okazało się że jesteś chora. Poszła bym do niego i zażądała zwrotu pieniędzy bo inaczej zwrócisz się do Rzecznika Praw Pacjenta, tak naprawdę ta sprawa nadaje się do sądu. Bo się nie leczysz a twój stan zdrowia się pogarsza.

Ja mogła bym napisać książkę o moich potyczkach z lekarzami od chwili kiedy okazało się że mam wade serca do teraz kiedy to w największym szpitalu onkologicznym w kraju odesłali mojego tatę do hospicjum z przykazaniem wybrania sobie trumny. Gdyby nie nasza determinacja i jeszcze zwykła konsultacja w szpitalu mniejszym w sąsiednim szpitalu tata umierał by na łożu śmierci. Obecnie jest po dwóch chemiach i lekarze widza szanse na zatrzymanie choroby. Chcemy oddać sprawę do sądu nie dla pieniędzy ale dla przyszłych pacjentów

Ata pisze...

Włos się jeży na głowie!
Zarówno po Twoim wpisie jak i po komentarzu powyżej!
Trzeba mieć zdrowie, żeby chorować i się leczyć! Niezależnie od tego czy w ramach NFZ, czy prywatnie...

Kinga pisze...

Coś o tym wiem. Mój tata miał podobnie. Na kasę trzeba czekać z 6 miesięcy, prywatnie mniej (ale też z miesiąc przynajmniej u tego lekarza gdzie był. Dużo zapłacił, a był tam niecałe 5 minut, a niczego konkretnego się nie dowiedział.

Mam rodzinę w Niemczech i trzeba im zazdrościć Służby Zdrowia

mamurda pisze...

Też choruję na niedoczynność, ale miałam szczęście- nie, nie na wizytę na NFZ-oczywiście chodzę prywatne, bo z tarczycą nie ma żartów, ale trafiłam naprawdę na kompetentnego i odpowiedzialnego lekarza:))) Pozdrawiam serdecznie i życzę zdrowia:)))

iwona150 pisze...

tak sobie myślę że ten spadek wagi to może być spowodowany zastojem wody w ograniczenie,ale jakby nie było to dobrze że się tego pozbyłaś.
od 1997 nie mam tarczycy,tzn zostawiono mi ciut prawego płatu,od tego czasu lecę na eutyroxsie i mam się ok.nie miałam niedoczynności ani nadczynności ,ale były guzki i usunęłam zgagę zawczasu.

co do lekarzy,idź i narób zadymy,myślę że jest wiele osób tak samo potraktowanych.Godząc się na coś takiego narażamy się na dalsze takie właśnie postępowanie,może to nie na wiele się zda ,ale będziesz miała satysfakcje z faktu że nie popierasz takiego zachowania.
buziaki

kachna pisze...

co do służby zdrowia szkoda komentarzy ... Tobie życzę zdrowia, gratuluję spadku wagi i trzymam kciuki za kolejne kg :)

curiously pisze...

Ta. Kochana służba zdrowia. Pamiętam, jak trzy lata temu był u nas w rodzinie zastępczej chłopczyk 9-ciomiesięczny. Miał problemy z serduszkiem, a na operację musiał strasznie długo czekać. Dopiero gdy zrobił się cały siny przesunięto mu operacje na za tydzień. Nie doczekał..
Pielęgniarki tak wykształcone, że nawet krwi nie potrafiły pobrać (i to nie kwestia słabo widocznych żył czy coś, w innym szpitalu tak mu krew pobrano, że się nawet nie zorientował). Wkłuwały mu się kilkanaście razy, nawet w czoło, a dla niego to był tak duży stres, że serduszko nie wytrzymało..

MEa pisze...

Yoasiu życzę spokojnego zdrowienia :) Guzkiem się nie denerwuj :) będzie dobrze:) Trzymam kciuki :)

Lamarta pisze...

Trzymam kicuki - warto iść moim zdaniem do tego lekarza i powiedziec, co się o nim myśli!

darias pisze...

Kochana służba zdrowia...też się z nimi ciągle użeram. Uważam,że powinnaś tam wpaść i zażądać zwrotu pieniędzy, a jak będzie miał jakieś wątpliwości, to pociągnęła bym go do odpowiedzialności inaczej. A co by było gdybyś nie trafiła do porządnego lekarza ??? Nikt nie wie jak długo ten by Cię olewał i jakie by były tego skutki dla Twojego organizmu.
Nie odpuszczaj kochana, takich "lekarzy" to powinni zwalniać, a nie jeszcze pozwalają na prywatne praktyki. Złodziejstwo w białych rękawiczkach.