środa, 20 lipca 2011

Przesyłka i takie tam moje.

A wczoraj listonosz dał mi spora kopertę która przywędrowała z Anglii a która wysłał mi znajomy.
Jacek nie ma pojęcia o przydasiach scrapkowych ale chcąc sprawić mi przyjemność i niespodziankę wynalazł takie cudeńka. I powiem że ta przesyłka bardzo mi sie podoba, przyda się wszystko no i bardzo poprawiła mi humor wczoraj.
Jacusiu - DZIĘKUJĘ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!








A ja.... no cóż...Nie jest kolorowo ale mówie sobie ciągle że jakoś to będzie. Nadal pracuję nad tym by pozbyć się kolejnych kilogramów. Od 15 czerwca ubyło ich ok 7-8.
Teraz od 4-5 dni waga w zasadzie stoi w miejscu ale wiem że takie "zastoje" są normalne. Mam nadzieję że lada chwila znów waga ruszy w dół. Jeszcze sporo sadła na mnie ale.... mieszczę się w spodnie w które miesiąc temu nie dały się na mnie zapiąć. I chociaż nie bardzo widać że schudłam (bo przy takiej nadwadze trudno o to) to jednak jestem dobrej myśli. Wspomagam się czym mogę ale oczywiście w granicach rozsądku:) Np jak sobie w domu ćwiczę ( czy nawet jak nie ćwiczę tez czasami) zakładam taki dziwaczny pas na brzuchol. Grzeje sobie, ja się pocę i podobno wspomagam chudnięcie. Dodatkowo podobno pomaga pozbyć się celulitu....... Nie jest to żaden wibrujący cud techniki.....Nie ,nie..... takie jak ja mam można na Allegro kupić od 3 zł .....
Nie oczekuje cudów bo jestem realistką ale niech pomoże w jakiś najbardziej minimalnym stopniu to będzie ok. No i przy okazji grzeje mi nereczki:)))))

Na tym zdjęciu to nie ja:))))) Bez złudzeń:)


(Zdjęcie znalezione w necie)



ps. czy zagląda tu ktoś z Wałbrzycha?

9 komentarzy:

mag349 pisze...

Yoasiu, a co z Twoim albumikiem?
Tylko na Ciebie czekamy :)

Anonimowy pisze...

No, to teraz jak humorek się poprawił to bierz się do pracy i pokaż nam swoje cudeńka:)
yenni

darias pisze...

Paczuszka superaśna, tylko pozazdrościć:)) Z tym pasem, to nie wiem czy pomaga schudnąć, ale mój mąż nosił przy kłopotach z kręgosłupem, bo grzeje nieźle.
Powodzenia,waga na pewno za jakiś czas ruszy :)

kachna pisze...

przesyłka smakowita fajnie mieć takiego Jacka :)
kilogramów zrzuconych gratuluję i trzymam kciuki za więcej

carrantuohill pisze...

miluchne takie paczuszki,
moja kolezanka tez mi tak kupiła, w sumie to 1 stempel uzyłam do tej pory a kasy poszło na to ehhhhh
wiesz 7 kilo to już coś, a waga czasami nagle staje, ale spoko spoko w końcu ruszy ;-)

Tami pisze...

Przydasie rewelacyjne, zapraszam do mnie, mam nadzieję, że będziesz miała miłą niespodziankę :)

Nulka pisze...

Asiu czy do Ciebie dotarła wiadomość ode mnie?
Buziole szalona!!!
N.

Karolina pisze...

Yosiu, ja czekam na Twoje cudeńka i oczywiście info dot. wymianki (nie mam jeszcze Twojego adresu).

Asia pisze...

Znam paczuszkę Crafty Bits and Bobs, mieszkam w Anglii :) uwielbiam ten zestaw papierów, zawsze znajduję w nim dużo ciekawych kawałeczków z których robię kwiatki :) Pozdrawiam, Asia