poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Pytania z upominkiem

Mam kilka pytań. Chciała bym przeprowadzić małe ( a może nie takie małe) zmiany w domu. 
W zasadzie najbardziej teraz dręczy mnie kuchnia, pokój Basi i przedpokój. Kilka pomysłów już mam ale nadal szukam. Jest tak że jeśli chcę coś robić to muszę starać się by koszty były jak najmniejsze. 
Łatwo jest gdy ma się fundusze bo wtedy można sobie bez problemów zrealizować każdą właściwie zachciankę. No a u mnie cieniutko więc musi być oszczędnie.U Basi chcę z mebli które ma obecnie zrobić coś nowego. Z wymyśleniem wzoru, docięciem desek i skręceniem na nowo problemu nie będzie ale chciała bym też je pomalować. Korci mnie by zrobić coś z takimi przetarciami. Jednak chyba biały kolor jako główny odpada. Mimo to musi być jasno bo pokoik mały. Możecie polecić jakieś farby, lakiery itp co tam było by potrzebne? W necie jest propozycji dużo, w różnych cenach z różnymi efektami. 
Wolała bym by po pomalowaniu meble nie świeciły się. Wolę matowe. 
Druga sprawa to podłoga. Teraz mamy parkiet i raczej tak zostanie:( Niestety nie można go wycyklinować bo swoje lata ma i pewnie by się rozpadł przy takim zabiegu. Więc zastanawiam się czy też nie można by go jakoś pomalować. A jeśli tak to czym? A może macie jakieś pomysły jak zagospodarować małą powierzchnię. Niestety problem w tym że nie możemy zrobić wielu detali które nam się podobają (np wiklinowe pojemniki na różności na półkach) bo Basia ma alergię na roztocza:(
W kuchni też mam zamiar malować szafki więc chciałam spytać czy można je potraktować 
jak te w pokoju czy trzeba czymś innym skoro w kuchni jednak się gotuje. 
Ja wiem że ktoś powie że pytam o pierdoły ale jakoś nie mogę tego ogarnąć... Nie znoszę mojego mieszkania. I nie chodzi tylko o wystrój ale ogólnie. Samo mieszkanie jest dla mnie "nieprzyjazne". Źle się tu czuję i pomimo że mieszkam tu 16 tak chyba nigdy nie czułam się w pełni u siebie. 
Przyznam że najchętniej przeniosła bym się gdzieś pod Kalisz. 
Przeprowadzka jednak chyba nie jest realna ( buuuuu) więc muszę koniecznie chociaż coś zmienić.

Była bym wdzięczna za jakąś pomoc, pomysły, sugestie. I nie chce żeby było tak że Wy mi pomagacie a ja nic. Dlatego też wylosuje z dwie osoby które otrzymają jakieś upominki. Pewnie coś szytego. Do końca sierpnia czekam na jakieś sugestie.

5 komentarzy:

Ludkasz pisze...

Asiu, myślę że możesz pomalować meble farbą akrylową. jeśli chcesz przecierki, to wcześniej pomaluj miejsca, które chcesz przecierać jakąś ciemniejszą bardziej rozwodnioną farbą akrylową w ciemniejszym kolorze, w takim, który Ci będzie pasował do całości..., albo zostaw surowe drewno i jak przetrzesz to ono bedzie prześwitywać. Po wszystkim pomaluj lakierek akrylowym matowym np Dulux, nie będą się wtedy meble błyszczeć:) Tak decupażuję, więc meble też bym tak zrobiła:) Może ktoś Ci podpowie jeszcze coś innego:) Pozdrawiam:)

coco.nut pisze...

jeśli chodzi o przecierki, to tu znajdziesz kurs:
http://stonogi.blogspot.com/2011/06/serduszko-shabby-chic-kurs-krok-po.html
zasada jest taka sama przy dużych powierzchniach, tylko roboty więcej ;) co do farby to ja lubię Dulux pastelową orchideę, to taka złamana biel, a lakier jakikolwiek do drewna/ parkietów, matowe też są... a w kuchni możesz najwyżej dać jedną warstwę więcej lakieru dla zabezpieczenia, ale poza tym jest tak samo. a ty umiesz szyć, więc spokojnie możesz uszyć takie ładne pojemniki, potem można je prać. no i warto poprzeglądać katalogi z IKEA, mają dużo ładnych pomysłów, zajrzyj też na blogi do dziewczyn, które takie różne przeróbki robią i zainspiruj się (do Llooki, Green Canoe itp.) :)

powodzenia!

Ewa pisze...

Mam taki sam problem z moją ciemną klitką. U mnie to nie ma kto przerobić starych, nieustawnych mebli, ale przemalować umiem. Ja malowałam Dekoralem do drewna i metalu Caffe Latte bo pachnie przy malowaniu i po..jakoś mi pasuje :) i nalepiłam słoneczniki z serwetki. I na to lakier matowy właśnie. Szkoda że nie wpadłam na przecierki ;). Co do pudełek to mam zwykłe tekturowe ozdobione właśnie albo serwetkami decu albo papierami- na razie takie sobie bo na nich trenowałam ;p. Dziewczyny robią piękne pudła a papierowej wikliny, ale nie wiem czy to przy alergii na roztocza może się nadać. Robisz takie fajne rzeczy z papieru i szyjesz to pewnie jakieś piękne pudełka poczynisz :)

Hanka pisze...

Oj kochana .Ja niedawno urządzałam pokoje dzieciaków .Masakra. Ale udało się. Nie było jednak niestety oszczędnie. Jednak przestudiowałam kilkadziesiąt porad i tak .Po pierwsze jesli Basia ma alergię nie maluj mebli.Nie lakieruj odradzam zdecydowanie ! Ja bym ci zaproponowała ,żebyś okleiła okleiną (cenowo podobnie wyjdzie jak za farbę i nie bedzie błyszcząco)tylko fronty kolorem który najbardziej będzie odpowiadał wnętrzu czyli np. jeśli masz białe mebelki to fronty możesz okleić delikatnym stonowanym zielonym i teraz w zalezności od koloru ścian chcesz jasny pokoik więc wybierz pastelowe matowe kolorki NP.BEKERS-DO ŚCIAN idealne.Wszelkie łapki zmyjesz bez trudu ze ściany.Dekoral też dobra. Wydaje mi się że zielony i żółty w zależności od odcieni bardzo do siebie pasują.W Zielonym pokoiku sie wyciszy będzie spokojna i zrelaksowana.(np.2 sciany zostaw białe lub jasne a pozostałe dwie pomaluj na zielony.) Albo np zielony z białym ,fronty zielone a półeczki zostaw takie jak są np białe.
Druga sprawa nie malowała bym w żadnym razie podłogi lepiej będzie wyglądała jak położysz na nią linoleum .Nie jest takie drogie i nie wygląda wcale ,żle (ja mam w goscinnym stare bo stare linoleum ale wygląda jak parkiet.,a przedewszystkim na jakiś czas bedziesz miała spokój.No i kuchnia .Zaproponowałabym ci tez oklejenie mebli nie malowanie. mam oklejone meble okleiną w mojej starej kuchni a chyba z 15 lat bo jak jeszcze nie mieszkałam tu to tesciowa to robiła i wyglada to niezle.I nic sie z tym nie dzieje.
Wydaje mi się ,że farba nigdy nie pomalujesz idealnie powierzchni. Ale może mi się wydaje.
Idealnym rozwiązaniem było by zrobienie szaben sziku takzwanej przecierki na meblach tylko,że nie bardzo w dziecinnym pokoju . Nie do konca jestem przeswiadczona o tym ,że by fajnie wyszło. Choć kto wie. Zawsze możesz spróbować.
Przykro mi ,że żle się czujesz u siebie w swoich czterech ścianach. Ja mieszkam u teściów w ogromnym domu. Wiecznie wytykają mi palcami ( a tu masz kurz a tu masz żle starte ,czemu ten talerz nie umyty ) i takie tam. Wiem jak to jest chciec uciec z *własnego*domu ale chyba by im serce pękło jakbysmy sie wyprowadzili a poza tym gdzie i za co . Szkoda gadać. Rozpisałam się . mam nadzieje ,że ci pomogłam choć troszkę. Buziaki.

Barbarella pisze...

Joasiu, tu dziewczyny już prawie wszystko powiedzialy :) Ja tez caly czas cos w domu robię, wiec jakby co to pytaj. Przejdz sie do castoramy czy innego sklepu, popatrz, popytaj, porównaj, podotykaj :) Ja bym jednak przemalowała meble, to o wiele łatwiejsze i moim zdaniem lepsze od oklejania czymkolwiek. Przecierki łatwo zrobic, mozesz pomalowac meble na szaro, operowac pozniej tylko dodatkami. do szarosci wszystko pasuje :) Powodzenia.