piątek, 3 maja 2019

ostatnia codzienność

Działalność z kwietnia.  (post edytowany)
Takie poduszki z jednorożcami wyszły mi dosłownie w 15 minut.
 Osobiście bardzo mi się te kolorki podobają.
 A kwiaty xxl robi się serio świetnie

     
 
 


 
 

 






 i troche świątecznie było szyte....


piątek, 1 marca 2019

Ciężki Orzech do Zgryzienia

No i dzisiejszy dzień jakiś taki trochę smutny bo mam dylemat.  Nie wiem jak rozwiązać pewien problem. Nie to żebym miała tylko jeden kłopot ale dziś właśnie taki jeden mnie mnie dopadł i siedzi w głowie.  Nie mam pojęcia co robić.  Chyba będę musiała zrezygnować z czegoś co lubię bo "tak trzeba"... Nie ma uzasadnienia, że też lubię. Że też chcę ,,,, Po prostu trzeba będzie poszukać innej drogi. Nie bardzo wiem jak to zrobić. Smutno mi i źle jakoś z tego powodu. Nawet tu nie mogę otwarcie wyjaśnić o co chodzi. To niczyja wina, że tak się dzieje...  Muszę się uporać z wieloma sprawami a teraz jeszcze to...  Lubie zmiany ale nie takie. Cholera....  Może łatwiej było by gdybym miała jakiś znajomych... Tak wtedy było by łatwiej...  Niestety nie ma z kim się umówić na kawę czy na spacer. Dobra... koniec... bo jestem chyba zbyt przybita dziś. Może jutro wymyślę jakiś cudowny plan...


======
Niech ktoś coś kupi ... torby, poduszki.


środa, 27 lutego 2019

Już wielkanocnie

Nie ważne że chyba nikt tu nie zagląda. Żal mi tego miejsca bo trwa już 11 rok. Szmat czasu.  Pamięta czasy gdy więcej działo się na blogach a nie jak teraz na FB.  Blogi są mimo wszystko bardziej intymne. Jak mój mały domek.  Dziś byłam u lekarza, dostałam skierowanie do ortopedy ( ze stopą) i skierowanie na zabiegi na kolana bo bolą. Co jeszcze? różne wyniki która musze zrobić bo jestem już w takim wieku:) W sumie dobrze bo się przyda. Zwłaszcza że chyba dopadła mnie menopauza :)  Więc wizyta jeszcze u innego lekarza mnie czeka. Och jak ja tego nie lubię. No ale w sumie nie o zdrowiu miałam pisać tylko  pochwalić się dwoma ( na razie dwoma) poduszkami -jaśkami w tematyce już wielkanocnej. Poduszki na razie u mnie ale mam nadzieję że znajdą właścicieli. Jest kilka książek które chciała bym kupić a w czerwcu chciałabym pojechać do Krakowa więc trzeba zebrać jakieś fundusze. Ogarnąć się po roku 2018....  Chcę być szczęśliwa. 




wtorek, 26 lutego 2019

Lisie torby

Te torby to też była sama przyjemność w szyciu. Jakoś tak samo szło. Soczysty kolor idealny na wiosnę, lato i jesień. Zakupy w takich torbach to same się będą nosić:)  Jeden lisek zasnął ale mam nadzieje że obie znajdą właścicieli:)

 
 

Jednrożcowo mi

Jakoś tak mnie naszło na zrobienie czegoś z jednorożcami:)  Na razie kartki ale w planach notes(y) i torba(y) ... Są lśniące, błyszczące i kolorowe. Może dla wielu za słodkie ale dla tych co kochają magię jednorożca chyba wyszły w sam raz:) Sama przyjemność przy robieniu więc chyba na tym się nie skończy:)  Kto lubi jednorożce?
 

 


 



niedziela, 3 lutego 2019

Notesy

Dwa notesy które powstały wczoraj tak trochę na szybko.  trafiły jako prezenty do dwóch super dziewczyn i mam nadzieję, że będą je cieszyć. Jeden dla miłośniczki elfów a drugi dla osoby lubiącej wilki.  To pierwsze cosie z papieru od bardzo dawna. Nie licząc kartek świątecznych.


 






A wiecie czasami mam ochotę zlikwidować ten blog ( zal mi tylko bo jest ponad 10 lat juz) ... Mam ochotę zlikwidować konto na FB.... Mam ochotę zniknąć. Od jakiś pięciu lat....  W sumie już przestałam sobie mówić, że będzie lepiej.

niedziela, 27 stycznia 2019

Wspomnienia z niebytności tu

Och jak ja dawno nic nie pisałam tutaj. Tyle razy obiecywałam sobie, że "teraz już regularnie", " od dziś będę pisać częściej" i jakoś nie wychodziło.  Dlaczego? niewiele robiłam. Od grudnia 2017 żyłam jakoś tak ... sama nie wiem do końca jak. Choroba mojego taty i jego śmierć.  Wszystkie sprawy z tym związane.  Poczucie winy z powodu braku jakiejś większej rozpaczy. Natłok myśli...

Wiele się działo i nic się nie działo jednocześnie.

Dziś zaliczyłam egzaminy kończące III semestr liceum. Tak, tak... poszłam sobie do szkoły.  A co ostatnio szyłam czy kleiłam? Przed świętami zrobiłam  ok 50-60 kartek. nic wielkiego, ot proste,
zwykłe.







Byłam też na kilku konwentach i tam bawiłam się dobrze. Robiłam zdjęcia i szyłam. Co szyłam? Ano np takie coś:
 


Oraz różne rzeczy związane z bajką "Voltron" ... Bluzy jednej z bohaterek, poduszki, szaliki...
 







Czas się za kolejne szycie. Pomysły są więc trzeba się zebrać :)




piątek, 20 kwietnia 2018

"Zapytaj Astronautę"


 Jestem ciekawa jakie pytania byście zadali człowiekowi który był w kosmosie. Człowiekowi który doświadczył czegoś czego na co dzień, normalnie nie doświadczamy. Podzielcie się tymi pytaniami ze mną:) A czy kiedyś, może w dzieciństwie marzyliście może by polecieć na Marsa? Albo by stanąć na księżycu?    Lubicie książki które w ciekawy sposób uczą? 
autor: Tim Peake
tytuł: "Zapytaj Astronatę"
Wydawnictwo Kobiece
Czy kiedykolwiek  marzyliście o podróży w kosmos? Czy jesteście ciekawi jak przebiega podróż, jak z kosmosu widać ziemię, co się je i jak się śpi na stacji kosmicznej ? Czy  ciekawi was jak to jest z internetem  w przestrzeni kosmicznej? A może chcecie wiedzieć  coś na temat spaceru w kosmosie i o niebezpieczeństwach czyhających na astronautów ?  Jeśli tak to zachęcam do sięgnięcia po książkę wydana rzez Wydawnictwo Kobiece , „Zapytaj astronautę”  w której Tim Peake odpowiada na wiele różnych poważnych i mniej poważnych pytań.  Tim to brytyjski oficer lotnictwa i astronauta  który w 2016 roku ukończył 186-dniową misję Principia na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.   Książka wydana pięknie, z  kosmiczną okładką. W środku poza tekstem znajduje się wiele rysunków oraz zdjęcia które pomagają zrozumieć pewne sprawy.  Dostajemy ponad 150 odpowiedzi na pytania oraz wyjaśnienia różnych ciekawostek  które rozjaśnią nam w głowie. Mimo tematyki teksty są przejrzyste i łatwo przyswajalne, nie ma tam bardzo trudnych terminów których wyjaśnienia trzeba by szukać w encyklopediach.  

„Ważne, aby nigdy nie przestać stawiać pytań. 
 Ciekawość ma własną rację istnienia” 
A. Einstein
To motto znajdziemy na początku książki i z każdą przeczytaną stroną utwierdzamy się w przekonaniu jak bardzo jest prawdziwe.  Myślę, że ta książka to ciekawa pozycja nie tylko dla pasjonatów kosmosu. Ja przeczytałam ją w jeden dzień mimo iż w latach szkolnych miałam awersję do nauk ścisłych w tym do fizyki która także tu się w pewien sposób znalazła.  Idealny prezent dla każdego małego i większego odkrywcy świata.  Dla osób lubiących pogłębiać swoją wiedzę, lubiących poszerzać horyzonty.  Dla mnie  to 10/10 w takich pozycjach.  Warto sięgnąć po tę książkę i gdy ma się lat 7 i 70. Szczerze polecam.