wtorek, 20 września 2011

Worldwide

Kolejny wpis o świcie. Ten niestety inny bo jestem niewyspana,Nieprzytomna i ledwie żywa. Druga noc bezsenna z powodu kataru i kaszlu. Nie ma siły bym zasnęła bo zaraz cieknie mi z nosa, z oczu a kaszel meczy tak że albo do wymiotów albo wydaje mi sie jak bym miała zemdleć. Basie tez złapało ale na szczęście trochę słabiej i ona jako tako przesypia noce. Obie za godzinkę jednak lecimy do lekarza bo coś czuję że bez antybiotyku się nie obędzie.

Postanowiłam jakiś czas temu że nie będzie tu na blogu jakiś długich przestojów więc dzisiejszy wpis w zasadzie dedykuję mojej córce Basi. Mam na jej punkcie fioła ale to jak chyba każda matka:) Chciała bym niczym wróżka spełniać jej życzenia ale niestety nie zawsze można.
Jedno spełniłam. Ścięłam jej włosy. Było trochę strachu bo kaski na fryzjera brak a matka przecież fachowiec żaden jednak ku ogólnemu zdziwieniu fryzurka się udała i podoba się nawet babci która chyba najbardziej się obawiała.


Basia po mojej interwencji :



A o czym marzy moje dziecko? Ma wiele marzeń a jakaś cząstka związana jest z tą piosenką.




Chciała by pojechać i zwiedzić:
Paryż




Londyn




Tokio






A najbardziej chyba chciała by polecieć do Los Angeles.A tam spotkać się z kimś ale z kim nie powiem. Niech to pozostanie tajemnicą tel. i sms-ów o dziwnych porach:)




A jak na razie obie we wrześniu wybieramy się do Wrocławia. Ona już ma cel. Ja jeszcze nie. Po prostu będzie to prezent na jej urodziny..... 15te...... Kurcze jak te dzieci szybko rosną. Zwłaszcza jak pomyślę że gdy ja miałam 15 lat poznałam mojego obecnego męża:)


Zdrówka wam życzę wszystkim:*

(Zdjęcia znalezione w necie. Tylko fotka Basi jest moją własnością)

wtorek, 13 września 2011

O świcie

Jak typowa sowa siedziałam długo w nocy. Długo bo gdy kładłam się spać było ok 3.30 w nocy. Księżyc świecił przez okno cudownym blaskiem i gdyby nie myśl że jednak wypadało by iść spać siedziała bym dłużej. Co dziwne jednak to fakt że obudziłam się o 5.52 i chociaż leżałam jeszcze z 15 minut z nadzieją że zasnę sen opuścił mnie już na dobre. Wstałam, pościeliłam, wzięłam prysznic i zrobiłam sobie kawy z mlekiem. No zupełnie jak nie ja. Przecież ja nie zrywam się o świcie!
Jeśli już oglądam świty to na chwilę przed zaśnięciem. A tu nie dość że spać się nie chce to jeszcze różne myśli latają po głowie.

1. Zrobić coś siostrzeńcowi na roczek
2. Staram się wymyślić coś by 15te urodziny Basi które przypadają 7 października były dla niej wyjątkowe.
3. Nadal szukać pracy.
4. Wymyślić coś wyjątkowego do pewnej przesyłki która poleci aż do Los Angeles.
5. Zrobić porządek na kuchennym stole gdzie walają się różności scrapowe i szyciowe w ogólnym chaosie
6. Zastanowić się nad jakimś uzupełnieniem szafy z ciuchami Basi która z wielu ciuchów powyrastała no i poza tym chyba weszła w wiek gdzie lubi się mieć dużo ciuchów. O ile do tej pory mogla w koło chodzić w jednym i tym samym teraz to się zmieniło co z jednej strony mnie cieszy z drugiej nieco przeraża. Nadal ma wielkie zamiłowanie do toreb i torebek a teraz doszły jeszcze dwa. Czapki, kapelusze i inne nakrycia głowy tyle że męskie oraz wszelkiego rodzaju kamizelki.od zwykłych sportowych z kapturami lub bez po takie od męskich garniturów:)
7. W przerwach myślowych wkradają się marzenia o domku za miastem. Strasznie od jakiegoś czasu ta myśl mnie meczy. Niczym obsesja staje się posiadanie czterech ścian najlepiej gdzieś pod lasem. Oglądam sobie projekty domów. Wnętrza i coraz bardziej nienawidzę swojego mieszkania:/



No nic. Idę zrobić Basi śniadanie a potem wezmę psa i aparat i odprowadzę ją kawałek do szkoły.
Coś czuję że Ona nie zerwie się dziś rześka jak ja:(

czwartek, 8 września 2011

Albumowo i wymiankowo

No to teraz mogę pokazać. Na wakacyjna wymianke przygotowałam drewniane pudełko na wakacyjne skarby w które ja na czas przesyłki schowałam kilka drobiazgów (nie wszystkie sa na zdjeciu) Oraz zeszyt notes na wakacyjne zapiski lub na zapisywanie wakacyjnych pomysłów na przyszłe lato.








A to wpisy do wedrujących albumów.
Ten z cudownym szkrabem.







Tu miało być o moich pasjach i upodobaniach. A że po pierwsze lubię szyć a po drugie lubie klimaty starociowe. Wyszło tak.





No i Trzeci "Moja fantazja"......








A na koniec foteczka mojego psiaka. Słodka mordka:)

wtorek, 6 września 2011

Pytania do was

Mam kilka pytań i będę wdzięczna jeśli ktoś w temacie mi zechce odpowiedzieć.

1. potrzebuję jakiś kurs obrazkowy na robienie "zapinania" zaciąganego w takich różnych mulinkowych czy sznurkowych bransoletkach.

2.Potrzebuję wysłać przesyłkę do Los Angeles. Czy pozostaje mi tylko Poczta Polska? Może ktoś wysyłał no jakąś firma kurierską? Nie mam pojęcia czy one maja taki zasięg. A jeśli tak to czy sa tańsze?

3. Czy ktoś może mi polecić jakiś dobry krem i balsam? Żeby nie kosztował majątek ale by jednak coś dawał. Jak już wiele osób wpadających do mnie wie odchudzam się a mam swoje lata i skóra nie jest tak elastyczna jak kiedyś:(((( Muszę więc jej nieco pomagać na wszelkie sposoby.

4. Nie ma ktoś na zbyciu gitary akustycznej ? Odkupiła bym za jakąś przystępną cenę. Basia chciała by się nauczyć grac.

No i jeszcze coś chciałam ale zapomniałam:) No nic jak sobie przypomnę to spytam jutro.
Jutro też wstawię fotki jakiś wygrzebanych wykroi na ubrania itp. Jakieś gazetki i książeczki o szyciu. Jak by ktoś chciał to oddam chętnie za cenę przesyłki jedynie. No chyba że ktoś by chcial kto 24 września będzie w łodzi na Scrapowisku to oddam osobiście.


Dziś nie pokażę nic poza okładką albumu jaki zrobiłam dla koleżanki mojej Basi. Album był dodatkiem do prezentu urodzinowego tej koleżanki dla mamy. Reszta wytworków jeszcze musi poczekać aż naładuję baterie do aparatu.

sobota, 27 sierpnia 2011

Oj takie tam różności.

Na początek będę się nieco chwalić. Od jakiegoś czasu walczę z tłuszczykiem na mym ciele. Do 15 czerwca nie było rezultatów ale okazało się że to wina niedoczynności tarczycy. Dostałam leki i od właśnie 15 czerwca przez miesiąc ubyło mi 8 kilo. Potem przez kolejne dwa tygodnie już znacznie mniej bo tylko 2 kilo. No i koniec. ok 5-6 tygodni waga sobie latała to kilo w górę to w dół. Cierpliwie czekałam. No i w końcu znów coś się ruszyło. Ogłaszam że różnica między wagą z 15 czerwca a 26 sierpnia wynosi 14 kilo. Ja się cieszę chociaż nie bardzo po mnie widać. No ale przy takiej nadwadze jak moja to normalne. Jednak mieszczę się w spodnie w które wcześniej sie dopiąć nie mogłam. To samo z jedną z bluzek. Aż sobie tu krzyknę :HURA:)


Dawno nie pokazywałam ze swoich prac więc chociaż teraz pokażę torbę która uszyłam z trzy tygodnie temu ale jeszcze nie doczekała sie publikacji. material w krateczkę z cekinkami. kwiatek odpinany( jak broszka) zapinanie na zasadzie wsuwania "jęzora" w szlufkę :)





I jeszcze kilka zdjęć z wyjazdu. To już ostatnie.
Wałbrzych:



Szczawno Zdrój.







Pozdrawiam wszystkich serdecznie i jeszcze na koniec powiem że wszystkie przesyłki jakie miałam wysłać są w drodze. A może już coś doszło.

poniedziałek, 22 sierpnia 2011

Kalorie a sex :)

Znalazłam w necie i tak mnie rozbawiło że muszę się podzielić.:)


Kalorie spalone w trakcie seksu:


1. Rozbierając partnerkę:

a) z jej przyzwoleniem 12 kal

b) bez jej zgody 187 kal
2. Zdejmując partnerce stanik:

a) obydwiema rękami 8 kal

b) jedną ręką 12 kal

c) jedną ręką, jednocześnie dostając w pysk od partnerki 37 kal

d) ustami 85 kal
3. Nakładając prezerwatywę:

a) na członka w czasie erekcji 6 kal

b) bez erekcji 315 kal
4. W czasie gry wstępnej:

a) próbując odnaleźć łechtaczkę 8 kal

b) próbując odnaleźć punkt G 92 kal

c) bez gry wstępnej 0 kal
5. W czasie stosunku właściwego:

a) podnosząc partnerkę 12 kal

b) robiąc to na podłodze 8 kal
6. Kaloryczna wartość poszczególnych pozycji:

a) misjonarska 12 kal

b) 69 leżąc 8 kal

c) 69 stojąc 112 kal

d) na taczkę 216 kal

e) na gondoliera 912 kal
7. Przeżywając orgazm:

a) prawdziwy 112 kal

b) udawany 315 kal
8. Tuż po orgazmie:

a) pozostając w łóżku 18 kal

b) wyskakując z łóżka 36 kal

c) próbując wyjaśnić, dlaczego partnerka tak szybko wyskoczyła z łóżka 816
kal
9. Osiągając drugą erekcję:

a) w wieku 16 - 19 - 12 kal

b) 20 - 29 lat 36 kal

c) 30 - 39 lat 108 kal

d) 40 - 49 lat 324 kal

e) 50 - 59 lat 972 kal

f) po sześćdziesiątce 2916 kal
10. Ubierając się po wszystkim:

a) bez pośpiechu 32 kal

b) szybko 98 kal

c) gdy mąż partnerki otwiera drzwi do sypialni 1218 kal