poniedziałek, 5 listopada 2012

Miśki krzywulcowe

Nie miałam takiego wykroju a dostałam jednego miśka na wzór.
Męczyłam się z tym ...(chciało by się napisać cholerstwem:P)
I niestety nie wyszło za dobrze:(
No ale trudno, widać nie nadaję się do szycia maskotek.
Miśki dostały kamizelki (z kieszonkami na plecach) a jeden nawet czapeczkę bo mu
coś czoło za wysokie wyszło :P
Dlatego Basia stwierdziła że ten w czapce to Niemiec.
  
 
 I jeden dodatkowy powstał dla mojej Basi. Jak widać jest anglikiem:)



2 komentarze:

Karolina pisze...

Słodziaki.

AgnesKa pisze...

Jakie morowe misiaki, śliczne są!
Pozdrawiam,