czwartek, 23 lutego 2017

Zakładki czzęść 2

W tym miesiącu zrobiłam ok 70 zakładek.... Jak policzyłam, zdziwiłam się, że aż tyle. 
Ale najgorsze jest to,iż nadal mam ochotę na ich robienie.... Ale chyba poczekam aż te znajdą swoich właścicieli. Będę je teraz rozdawać na prawo i lewo:) Większość jest z cytatami. 

     Pierwsza piątka strona A
 Strona B
  
Druga piątka strona A
 Strona B
Trzecia piątka strona A
 Strona B
 Czwarta piątka strona A
 Strona B
 Piąta piątka strona A
 Strona B
 Trzy ostatnie strona A
 Strona B
 A tu takie trzy kocie. Jedna mieszana jednakowa z obu stron 
Dwie pozostałe z jednej strony mają kotki na żółtym tle a z drugej
na niebieskim... Jedyne bez cytatów. ot tylko koty:)
 W hurcie


poniedziałek, 20 lutego 2017

Zakładki

Ostatnio organizowałam dwie wymiany zakładkowe na FB. Czekam jeszcze na jedną przesyłkę by zacząć rozsyłać paczki do dziewczyn. Zrobiłam trzy rodzaje ( niestety tych jeszcze nie pokażę) na tę wymianę ale jak się rozpędziłam to powstało jeszcze kilka pojedynczych. Nie wiem do kogo trafią ale pewnie komuś je sprezentuję. Zakładki to fajny sposób na wykorzystanie resztek papierów. 

Pierwsza nieco taka mroczna :)
 
 
 Kolejne 4 z czego dwie z cytatami.
 I jeszcze jedna z koralikiem oraz drewnianym kwiatkiem
Jeszcze pewnie kilka powstanie bo te zakładki może i proste ale przyjemnie mi się robi. 
Zwłaszcza jak nie mogę się skupić na czymś poważniejszym. 
Siedzę też nad wpisami do albumów wędrujących. Mam jeden a teraz dzióbię 2 z 3.

piątek, 17 lutego 2017

"Spełnienia Marzeń!"


Właśnie skończyłam czytać książkę Katarzyny Michalak "Spełnienia Marzeń!" i... i postanowiłam pierwszy raz coś na temat przeczytanej książki napisać. Nigdy nie pisałam żadnych recenzji i nie mam o tym pojęcia więc proszę o wybaczenie. Sięgnęłam po tę książkę bo inna którą czytałam nieco mnie męczyła i ... I zmiana wyszła mi na dobre. Zachwyciłam się  a w dwa dni czytanie zakończyłam. Na początku pomyślałam "Ot nieco przewidywalne", ona po przejściach, on taki zdolny ale w depresji . Tylko mimo to, fabuła mnie wciągnęła i nie chciała puścić. Przewidywalne wątki nagle stały się zaskakujące oraz niespodziewane tak, że ciągle niecierpliwie zastanawiałam się co będzie dalej. Była chwila gdzie się wzruszyłam i to bardzo, była chwila gdy byłam podirytowana na główną bohaterkę ale z drugiej strony rozumiałam jej postępowanie.  Było napięcie, uśmiech...
Główni bohaterowie są jak znajomi z sąsiedztwa z którymi człowiek chciałby się czasami widywać. Pokazana jest świetnie natura ludzka. Nie zawsze miły człowiek jest miły a zły nie zawsze oznacza zły. Zmiany zachodzące w bohaterach opisane są ciekawie i tak "prawdziwie"  Czytało się lekko, bez zbędnych zawiłych opisów czy  nic nie wnoszących bzdur które potrafią zanudzić. Podoba mi się styl pisana autorki i chcę teraz bardzo przeczytać pozostałe jej pozycje. Mam nadzieję że ta jak ta przeczytana wciągną mnie w historię którą chce się szybko poznać do końca.
Jest to książka którą z chęcią zostawię w swojej biblioteczce. 
Jeśli ktoś chce poznać drogę do spełnienia marzeń Klaudii i Kamila to polecam z czystym sumieniem. Nie jest to recenzja a raczej jakaś moja opinia którą ktoś może przyjąć albo nie. 
Ukłon w stronę autorki za styl pisania, za pomysł i za brak zbędnego wydziwiania. 

 
Jestem ciekawa kto czytał i co myśli o tej książce.  A może ktoś napisze mi coś  o innych tej autorki?